Czy Ozodrop wyeliminuje antybiotyki w leczeniu infekcji oczu (zapalenie spojówek)? 0
Czy Ozodrop wyeliminuje antybiotyki w leczeniu infekcji oczu (zapalenie spojówek)?

W dzisiejszej publikacji będę kontynuował odkrywanie niezwykłych właściwości, jakie mają wszystkie produkty z LipozonEye, czyli krople do oczu Ozodrop, żel oczny Ozodrop Gel, chusteczki Ozolid i pianka do higieny brzegów powiek BlefOX. Z poprzedniego artykułu wiesz już: : Jak działa ozon w leczeniu infekcji oczu (zapalenie spojówek, jęczmień).  Zachęcam do lektury, jeśli nie miałaś/eś okazji przeczytać. W skrócie przypomnę tylko, że LipozonEye to ozonowany olej roślinny w nanosomach, który zachowuje wszystkie korzystne właściwości ozonu, a jednocześnie jest w pełni stabilny. Krople do oczu Ozodrop, żel oczny Ozodrop GEL, chusteczki do oczu Ozolid i pianka do higieny brzegów powiek BlefOX to takie produkty 3w1, czyli ANTYSEPTYKA-REGENERACJA-NAWILŻENIE. W dalszej części artykułu dowiesz się, że jeden z nich to nawet 4w1.   

 

Dzisiaj dowiesz się więcej o każdej z tych właściwości, bo ich poznanie jest fundamentalne do zrozumienia zalet, jakie mają krople oczne Ozodrop, żel oczny Ozodrop GEL, chusteczki do oczu Ozolid i pianka do higieny brzegów powiek BlefOX.

 

ANTYSEPTYKA

Działanie antyseptyczne, które charakteryzuje krople oczne Ozodrop, żel oczny Ozodrop GEL, chusteczki do oczu Ozolid i piankę BlefOX oznacza, że zawarty w nich LipozonEye podobnie jak ozon eliminuje wszystkie rodzaje patogenów – bakterie, wirusy oraz grzyby. Jak to możliwe? Ze wspomnianych w poprzednim artykule ozonidów, powstają aktywne produkty przejściowe o wielokierunkowym działaniu antyseptycznym. Działają one zarówno poprzez bezpośrednie utlenianie patogenów, jak i poprzez interakcję z makromolekułami: kwasami nukleinowymi (to nośnik informacji genetycznej niezbędnej do rozmnażania się), błoną komórkową oraz enzymami wirusów oraz bakterii. W konsekwencji powoduje to lizę bakterii (czyli mówiąc prostym językiem „rozpuszczenie” bakterii), blokowanie szlaków oddechowych komórek bakteryjnych (co prowadzi do ich „uduszenia”), blokowanie enzymów litycznych wirusów (czyli enzymów, które umożliwiają wirusowi wniknięcie do komórki ludzkiej i zainfekowanie jej). Takie wielokierunkowe działanie ma dwie bardzo istotne z praktycznego punktu widzenia konsekwencje. Po pierwsze, LipozonEye jest skuteczny w stosunku do bakterii wielolekoopornych, w tym tzw. superbugs (opornych na 5 lub więcej klas antybiotyków) a także w stosunku do biofilmu, czyli zwartej strukturze bakterii, która powstaje na różnych powierzchniach (biofilm jest np. obecny na powierzchni 24-81% soczewek kontaktowych powodując podrażnienia i bardzo poważne infekcje oczu). Po drugie, co nie mniej istotne, żaden z patogenów nie jest w stanie wytworzyć lekooporności na preparaty z ozonem. Dlaczego w ogóle antybiotykooporność jest problemem i zajmuję Twój czas pisząc o nim? Otóż powodów jest bardzo wiele, a można je podzielić na dwie zasadnicze grupy – egoistyczne i społeczne. W związku z tym, że większość z nas (włączając w to mnie samego) jest z natury egoistami, napiszę najpierw o tych pierwszych. Droga Czytelniczko i Drogi Czytelniku – jeżeli masz np. zapalenie spojówek i doprowadzisz do wyhodowania w swoim oku szczepów bakterii, które będą niewrażliwe na używany przez Ciebie antybiotyk (czyli inaczej mówiąc staną się antybiotykooporne), to w pierwszej kolejności konieczna będzie ponowna wizyta u okulisty i zmiana leku. Nie muszę chyba pisać, z jakimi kosztami finansowymi i stratą czasu (na wizyty i dłuższe leczenie) jest to związane?  Po drugie, pomimo, że wspomniane już zapalenie spojówek będzie już tylko wspomnieniem, to narażasz się (w przypadku spadku odporności) na to, że ta antybiotykooporna bakteria zaatakuje inne narządy w Twoim organizmie i spowoduje poważną infekcję, której leczenie będzie znacznie utrudnione.  Teraz koszty społeczne – nie wiem, czy wiesz, ile osób umiera co roku z powodu zakażeń bakteriami antybiotykoopornymi? Na Świecie jest to obecnie 700 000 osób, a World Health England szacuje, że jeśli nic nie zrobimy z tym problemem, to do 2050 roku rocznie będzie umierać 10 milionów ludzi!!! COVID 19, który wywołał panikę na całym świecie przez ponad 2,5 roku zabrał nieco ponad 6 milionów ofiar. Porównanie tych dwóch cyfr powinno na nas działać co najmniej otrzeźwiająco, a jednak nadal bez żadnej refleksji stosujemy antybiotyki przy najmniejszej nadarzającej się okazji. Przecież muszę iść do pracy i nie mam czasu chorować, więc jak już idę do lekarza, to niech mi przepisze „coś mocnego”; został mi po poprzednim leczeniu, to teraz go zastosuję, skoro pomógł wtedy to na pewno teraz też pomoże… Brzmi znajomo?

Jak dochodzi do rozwoju antybiotykooporności ?

Mechanizm jest bardzo prosty. Wyobraź sobie, że masz to wspomniane już wcześniej zapalenie spojówek, albo jakąkolwiek inną infekcję (niekoniecznie oczu) i stosujesz antybiotyk (obojętnie czy jako krople do oczu, czy w innej postaci). W przypadku, gdy w populacji bakterii „trafi” się taka, która będzie miała enzym neutralizujący antybiotyk (np. β-laktamazę, gdy stosujesz antybiotyk z grupy β-laktamów), to gdy nie zostanie zabita przez antybiotyk, namnoży się. Później, kiedy zaatakuje ponownie, to już nie jedna, ale wszystkie bakterie w tej populacji będą miały ten enzym i antybiotyk będzie nieskuteczny. Jak temu zapobiegać? Możesz zrobić dwie bardzo ważne rzeczy:

  1. Po pierwsze, bezwzględnie stosuj się do zaleceń lekarza. W przypadku, gdy masz to nieszczęsne zapalenie spojówek i okulista zaleci krople do oczu z antybiotykiem co 4 godziny przez 5 dni, to koniecznie przestrzegaj tego schematu. Niestety, praktyka pokazuje, że pacjenci bardzo często zaprzestają leczenia lub zmieniają dawkowanie, kiedy tylko przestają odczuwać objawy i bicie na alarm niewiele tu zmienia. W końcu JA wiem lepiej od lekarza (my, Polacy, jesteśmy w tym szczególnie dobrzy, bo przecież każdy zna się najlepiej na wszystkim, a szczególnie na medycynie, prawie i piłce nożnej….). Przedwczesne zaprzestanie leczenia lub opuszczenie dawki powoduje, że antybiotykooporne bakterie mają szansę przeżyć i namnożyć się, co prowadzi do nawrotu infekcji, a w konsekwencji do konieczności zmiany leczenia, o czym już pisałem.
  2. Po drugie, należy unikać stosowania antybiotyków, kiedy to tylko możliwe. Możesz powiedzieć: „no dobrze, ale przecież antybiotyk przepisuje lekarz?” To prawda, ale sam spotkałem się wiele razy z sytuacjami (w czasie, kiedy pracowałem jako lekarz), że pacjenci próbowali wymusić na mnie przepisanie antybiotyku (przodowały w tym młode mamy, które z troski o swoje dziecko nie chciały wyjść z gabinetu bez recepty na antybiotyk). Osobiście nie pamiętam, abym się kiedykolwiek ugiął pod taką presją, ale wielu moich kolegów miało już dość tłumaczenia pacjentom, że w tej czy innej sytuacji antybiotyk nie tylko nie pomoże, ale i zaszkodzi. We własnym dobrze pojętym interesie lepiej unikać stosowania antybiotyków (oczywiście tylko wtedy, kiedy to możliwe i medycznie uzasadnione).

Może czytając to myślisz: „przesada”, albo: „zawsze proszę lekarza o najnowocześniejsze i najdroższe preparaty, więc na pewno upłynie wiele lat od chwili ich wprowadzenia na rynek, do momentu, kiedy pojawią się pierwsze szczepy antybiotykooporne”. Teraz Cię zaskoczę – przyjrzyj się proszę poniższemu wykresowi. Na dole, zieloną czcionką znajdziesz informację o roku, w którym dany antybiotyk został wprowadzony na rynek. W górnej części każdego ze słupków znajdziesz rok (czerwona czcionka), w którym zidentyfikowano pierwsze szczepy antybiotykooporne. Markerem zakreślona jest lewofloksacyna, jeden z najczęściej stosowanych w okulistyce antybiotyków, szczególnie właśnie a takich schorzeniach jak zapalenie spojówek, gradówka, czy jęczmień. Czy zauważyłeś, ile lat minęło od wprowadzenia lewofloksacyny na rynek, do chwili zidentyfikowania?

Tak, dobrze widzisz – w 1996 została wprowadzona do obrotu lewofloksacyna i w tym samym roku zidentyfikowano pierwsze szczepy antybiotykooporne. Dla mniej zorientowanych dodam tylko, że lewofloksacyna (Levofloxacin) to tzw. nazwa międzynarodowa leku i preparaty o różnej nazwie handlowej (czyli konkretne marki producenta) mogą ją mieć w składzie.

Jak do tego mają się krople do oczu Ozodrop?

Po pierwsze, ich ogromną zaletą jest to, że nawet jeśli mając zapalenie spojówek w trakcie leczenia opuścisz jedną dawkę lub przedwcześnie przerwiesz terapię (do czego nie zachęcam!), to nie dojdzie do wyhodowania szczepów opornych na Ozodrop , czy Ozodrop żel. Jak to możliwe? Jak pamiętacie, z ozonidów powstają aktywne produkty przejściowe o wielokierunkowym działaniu antyseptycznym, a jednym z mechanizmów są: liza („rozpuszczenie” bakterii) i blokada enzymów oddechowych. Przekładając to na bardziej zrozumiały język, trudno sobie wyobrazić mechanizm obronny, jeśli najpierw zostajesz uduszony, a potem wrzucony do kwasu... Brrr, powiało chłodem… W rezultacie, w przypadku nawrotu infekcji (zapalenie spojówek, jęczmień, gradówka, itp.) po zbyt krótkim leczeniu, wystarczy ponownie zastosować krople do oczu Ozodrop, czy żel oczny Ozodrop GEL i tym razem grzecznie wytrwać do końca leczenia. Po drugie, Ozodrop i Ozodrop GEL możesz bezpiecznie zastosować w każdym przypadku stanu zapalnego oka, zanim dotrzesz do okulisty (nie mylić z: „zamiast”. Świetną wiadomością dla troskliwych mam będzie na pewno to, że krople do oczu Ozodrop, czy żel oczny Ozodrop GEL można bezpiecznie stosować u dzieci (bez ograniczeń wiekowych!). Z powyższych powodów oba te produkty powinny się znaleźć na obowiązkowym wyposażeniu każdej domowej apteczki, nie mówiąc już o apteczce turystycznej, bo czy można sobie wyobrazić lepsze rozwiązanie, niż krople do oczu czy też żel oczny, który będzie pierwszą pomocą w takich schorzeniach, jak: zapalenie spojówek, gradówka, jęczmień, zapalenie rogówki, zapalenie brzegów powiek, uraz oka, ciało obce?  Wyobraź sobie, że np. na wycieczce w Egipcie wpadło Ci coś do oka. Masz teraz do wyboru dwa rozwiązania – albo zastosujesz profilaktycznie Ozodrop, albo będziesz ryzykował infekcję oka (nawet, jeśli będzie to tylko „zwykłe” zapalenie spojówek) i zepsuty urlop.  Co wybierasz?

 Skuteczność preparatów z LipozonEye została potwierdzona w wielu badaniach

W ostatnim czasie w bardzo prestiżowym JCRS, oficjalnym czasopiśmie American Society of Cataract and Refractive Surgery (ASCRS) oraz European Society of Cataract and Refractive Surgeons (ESCRS),ukazał się artykuł z publikacją wyników badań wieloośrodkowego, międzynarodowego badania ELOOM: „Effectiveness of liposomal ozonized oil in reducing ocular microbial flora in patients undergoing cataract surgery”

Badanie ELOOM wykazało aż 92% redukcję bakterii z worka spojówkowego po podawaniu kropli ocznych Ozodrop. Niezmiernie ciekawe jest to, że badanie przeprowadzono w 20 ośrodkach, na 174 pacjentach (348 oczu) i porównywano oko do oka - jedno było zakraplane (tak, nie pomyliłem się – „zakrapiana” to może być impreza, a nie oko) kroplami do oczu Ozodrop, a drugie nie. Trudno o bardziej wiarygodne i przekonywujące badanie… Żaden ze stosowanych antybiotyków nie może się pochwalić taką skutecznością, a te najczęściej stosowane redukują populację bakterii w 72-76%, w dodatku zabijając tylko bakterie wrażliwe na ten antybiotyk, a pozostawiając bakterie antybiotykooporne! Czyż to nie ekscytujące, mieć do dyspozycji krople do oczu, które są tak skuteczne w leczeniu infekcji takich jak np. zapalenie spojówek, gradówka, czy jęczmień? Zauważcie, że już w pierwszym starciu Ozodrop wygrywa z antybiotykami (kiedy porównujemy jego aktywność przeciwbakteryjną), dalej będzie już całkowity nokaut. Dlaczego? Otóż w przeciwieństwie do Ozodrop-u, krople oczne z antybiotykiem nie wykazują aktywności przeciwwirusowej ani przeciwgrzybiczej. Mało tego, powszechnie wiadomo, że stosowanie antybiotyku powoduje spadek odporności własnej, co oznacza dla organizmu utrudnienie walki z infekcją. Do tej pory podawanie antybiotyku w infekcjach wirusowych było mimo wszystko standardem, bo po pierwsze zapobiegało nadkażeniom bakteryjnym, a po drugie część infekcji miała charakter mieszany – wirusowo-bakteryjny. Podobnie sytuacja wygląda w leczeniu infekcji grzybiczych. Teraz można zastosować krople do oczu Ozodrop w każdym rodzaju zakażeń powierzchni oka, jak np. zapalenie spojówek, jęczmień, gradówka, niezależnie od tego, jaki patogen je wywołał.

REGENERACJA

Krople do oczu Ozodrop, żel oczny Ozodrop GEL, chusteczki do oczu Ozolid i pianka BlefOX uwalniają stopniowo ozon, który działa stymulująco na regenerację tkanek i przyspiesza ich gojenie. Jak to się dzieje? Tu wchodzimy już w trochę bardziej zaawansowaną biologię – otóż gojenie jest procesem który jest możliwy przy udziale wielu różnych tzw. czynników wzrostu wydzielanych przez komórki w wyniku różnych bodźców, m.in. w wyniku urazu (np. urazu oka). Tych czynników jest bardzo wiele (zainteresowani mogą poczytać więcej pod powyższym linkiem), ale to co jest najistotniejsze to fakt, że ozon działa w „inteligentny” sposób, tzn. pobudza wydzielanie tych czynników, które odpowiadają za regenerację i szybsze gojenie (PDGF, TGF-β), a nie wpływa na ten, który jest odpowiedzialny za tworzenie się blizny (FGF). Krótko mówiąc, kiedy mamy uraz oka, krople do oczu Ozodrop przyspieszają gojenie zmniejszając ryzyko powstawania blizny. Jak się do tego mają antybiotyki? Mówiłem już, że będzie nokaut…. Krople do oczu zawierające w składzie antybiotyki wraz z zawartymi w nich konserwantami niestety wpływają hamująco na wszelkie procesy gojenia i regeneracji. Jako ciekawostkę związaną ze znakomitymi właściwościami, jakie mają  krople do oczu Ozodrop wspomagające regenerację, przytoczę krótko jedną z wielu historii, jakie opowiadają mi lekarze okuliści, którzy je stosują. W sierpniu ubiegłego roku, w czasie konferencji okulistycznej „Katamarany”, organizowanej przez Centrum Mikrochirurgii Oka LASER Pana profesora Jerzego Szaflika, podeszła do mnie pani doktor, która wyraziła ogromną wdzięczność za to, że dzięki InView Medical krople do oczu Ozodrop są dostępne w Polsce. Ta pani doktor miała pacjentkę z mikroperforacjami rogówki (to takie nawracające i uporczywe erozje rogówki, o których piszę niżej) i nieskutecznie leczyła ją przez ponad pół roku różnymi antybiotykami i innymi preparatami. Kiedy po rozmowie z naszym przedstawicielem zastosowała krople do oczu Ozodrop, poprawa nastąpiła po kilku dniach, a po kolejnych kilku dniach pacjentka mogła cieszyć się zregenerowanym nabłonkiem rogówki! Takie historie naprawdę dodają skrzydeł i utwierdzają w sensie wykonywanej pracy.

NAWILŻENIE

Krople do oczu z antybiotykiem (ściślej rzecz ujmując chodzi tu o zawarte w nich konserwanty, w szczególności chlorek benzalkonium) mają niestety tę paskudną właściwość, że, mówiąc kolokwialnie, „wysuszają” powierzchnię oka wywołując tzw. zespół suchego oka. Prawidłowo nawilżona powierzchnia oka jest kluczowa nie tylko dla zdrowia oczu i naszego komfortu, ale i prawidłowego i dobrego jakościowo widzenia. Wbrew temu, co może się wydawać, film łzowy (bo tak nazywamy to, co pokrywa bezpośrednio powierzchnię oka) jest niesłychanie złożoną strukturą. Składa się z trzech warstw – mucynowej (mucin layer), wodnej (aqueous layer) oraz lipidowej (lipid layer).

Każda z tych warstw filmu łzowego pełni niesłychanie ważną rolę, a jakakolwiek nieprawidłowość w funkcjonowaniu którejkolwiek z nich prowadzi do zespołu suchego oka (ZSO). Więcej o tym napiszę na pewno w osobnym artykule, bo temat jest szalenie ciekawy. Uszkodzenie filmu łzowego powodowane przez krople do oczu z konserwantami (dotyczy to tak naprawdę wszystkich kropli zawierających konserwanty, nie tylko tych z antybiotykiem) jest na tyle poważnym problemem, że niektórzy badacze zalecają przepisywanie antybiotyków w kroplach tylko w przypadku wystąpienia  poważnych powikłań po infekcji, np. owrzodzenia rogówki i unikanie ich w prostych, niepowikłanych infekcjach, takich jak zapalenie spojówek, gradówka czy jęczmień. Aby zminimalizować niekorzystny wpływ konserwantów, które zawierają krople do oczu z antybiotykiem, okuliści standardowo zapisują do jednoczesnego stosowania nawilżające krople do oczu. Jaką odpowiedź mają na to krople do oczu Ozodrop czy żel oczny Ozodrop GEL? Otóż oba te preparaty nie tylko nie „wysuszają” powierzchni oka (nie zawierają szkodliwych konserwantów), ale wręcz ją nawilżają. Krople do oczu Ozodrop zawierają HPMC (hydroksypropylometyloceluloza), a żel oczny Ozodrop GEL zawiera HEC (hydroksyetyloceluloza), polisacharydy, które uzupełniają niedobory warstwy mucynowej i wodnej filmu łzowego. LipozonEye, czyli ozonowany olej roślinny w nanosomach zmniejsza napięcie powierzchniowe filmu łzowego oraz uzupełnia jego warstwę lipidową. Prawidłowa warstwa lipidowa jest absolutnie kluczowa do tego, żeby łzy nie odparowały zbyt szybko z powierzchni oka (jak już wspomniałem, napiszę o tym osobny artykuł). Podsumowując, krople do oczu Ozodrop i żel oczny Ozodrop GEL nie tylko nie „wysuszają” powierzchni oka, ale wręcz uzupełniają film łzowy w każdej jego warstwie! Dzięki temu, zamiast stosować krople do oczu z antybiotykiem i dodatkowo nawilżające krople do oczu, wystarczy Ozodrop. W poprzednim artykule pisałem o wpływie niepodporządkowywania się zaleceniom lekarza na rozwój antybiotykooporności. Takie niepodporządkowanie się nazywa się w medycynie non-compliance (z ang.) w przeciwieństwie do compliance, czyli podporządkowania się przez pacjenta zaleceniom lekarza. W związku z tym, że zachowanie compliance jest dość kluczowe do osiągnięcia odpowiednich efektów terapeutycznych, to zjawisko to jest od dawna dość szeroko badane. Jak się nietrudno domyślić, im będzie większa częstotliwość dawkowania leku bądź leków, tym mniej pacjentów będzie zachowywać odpowiedni reżim terapeutyczny (tak to się ładnie nazywa w medycynie). Badania pokazują, że o ile do zalecenia  stosowania leku raz dziennie (nie ma większego znaczenia, czy będą to krople oczne, czy tabletka) stosuje się 78% pacjentów, o tyle protokół przyjmowania leku 3 razy dziennie zastosuje jedynie 38% z nich. A co, jeśli trzeba zastosować krople do oczu z antybiotykiem 4 razy w ciągu dnia, do tego nawilżające krople do oczu 4 razy dziennie pomiędzy podaniami antybiotyku (pomiędzy podaniem różnych kropli należy zachować min. 15 minutowy odstęp)? Wygląda to bardzo słabo i w rzeczywistości takie też jest. Z tego właśnie powodu jeśli masz zapalenie spojówek, lub inną infekcję oczu (gradówka, jęczmień, etc.) krople do oczu Ozodrop, które działają jednocześnie antyseptycznie, wspomagająco regenerację i nawilżająco (3w1) wygrywają pod każdym względem z kombinacją antybiotyk + nawilżające krople do oczu. Nawet pod względem ceny, okazuje się, że rachunek za 2-3 rodzaje kropli do oczu będzie wyższy bądź porównywalny, niż za Ozodrop (nie mówiąc nawet o kosztach ewentualnych kolejnych wizyt u okulisty, kolejnego leku, straconego czasu czy kosztów nieobecności w pracy). Ostateczna decyzja jednak zawsze należy do Ciebie.

OPATRUNEK

Na koniec dzisiejszego artykułu ciekawostka. Jak już wcześniej wspominałem, nie wszystkie produkty z ozonowanym olejem roślinnym można opisać jako 3w1, czyli ANTYSEPTYKA-REGENERACJA-NAWILŻENIE.      Żel oczny Ozodrop GEL jest pod tym względem preparatem absolutnie wyjątkowym (tak jakby wcześniej opisane krople do oczu Ozodrop nie były). Zawiera on w swoim składzie Kolliphor, substancję, która nadaje mu właściwości tzw. termożelu. Termożel ma odwróconą charakterystykę temperaturową. Co to znaczy? Zwykły żel oczny (lub maść) po podaniu do worka spojówkowego będzie pod wpływem temperatury ciała stawał się coraz rzadszy. Dokładnie odwrotnie dzieje się w przypadku termożelu ocznego Ozodrop GEL. W temperaturze pokojowej ma on postać płynną (podobnie jak krople do oczu), ale im wyższa temperatura, tym staje się coraz gęstszy w wyniku procesu tzw. sieciowania struktur. Graficzna prezentacja tego procesu znajduje się poniżej:

Po tym, kiedy żel oczny Ozodrop GEL zostanie zakroplony do worka spojówkowego, natychmiast gęstnieje dzięki usieciowaniu swojej struktury. Po kilku mrugnięciach dochodzi do równomiernego rozprowadzenia gęstego żelu i wytworzenie na powierzchni oka ściśle przylegającej do niego struktury o charakterze opatrunku hydrożelowego. Dlatego żel oczny Ozodrop GEL określamy jako produkt 4w1, czyli ANTYSEPTYKA-REGENERACJA-NAWILŻENIE-OPATRUNEK.

Możesz teraz zapytać: „No super, bardzo to ciekawe, ale co z tego wynika dla mnie?” Otóż dwie bardzo istotne korzyści:

  1. Po pierwsze, opatrunek hydrożelowy powstały poprzez rozprowadzenie preparatu Ozodrop GEL osłania zakończenia nerwowe odkryte w wyniku uszkodzenia nabłonka rogówki i/lub spojówki. Do takiego uszkodzenia dochodzi, gdy przydarzy się nam uraz oka, ciało obce w oku, oparzenie oka czy inne czynniki traumatyzujące (np. zespół suchego oka – ZSO) i jeżeli w jego wyniku dojdzie do przerwania ciągłości nabłonka, to taki stan określa się mianem „erozja rogówki” lub: „erozja nabłonka rogówki”.  Owrzodzenie rogówki powstaje, gdy uszkodzone są głębsze warstwy, tzw. macierz rogówki i jest to stan poważniejszy, niż erozja rogówki. Objawy w obu stanach są bardzo podobne (choć mogą mieć różne nasilenie). Każde mrugnięcie powoduje ból i dyskomfort. Ktoś kto miał kiedykolwiek erozję, doskonale wie, o czym mówię. Zdarza się ona często po usunięciu ciała obcego (np. rzęsy lub muszki, która wpadła do oka). W oku nic nie ma, ale nadal czuć ból. Trochę jak u naszego wieszcza narodowego: „wszystkim się zdawało, że Wojski wciąż gra jeszcze, a to echo grało.”.  Teraz dwie znakomite wiadomości. Pierwszą znakomitą wiadomością jest to, że żel oczny Ozodrop GEL przyniesie ulgę w każdej z tych sytuacji (mam oczywiście na myśli erozję i owrzodzenie rogówki, a nie grę na rogu). Druga wspaniała wiadomość, to fakt, że w mniejszych uszkodzeniach ta ulga będzie natychmiastowa i trwała! (bardziej rozległe urazy mogą wymagać zastosowania dodatkowo soczewki kontaktowej terapeutycznej, np. Regenera lub HYPER CL). Na poniższym schemacie widać, jak działa opatrunek wytworzony przez żel oczny Ozodrop GEL:
  2. Druga, nie mniej istotna korzyść dla Ciebie, to fakt, że ten ściśle przylegający do powierzchni oka opatrunek ma działanie, które można opisać w trzech znanych Ci już hasłach: ANTYSEPTYKA-REGENERACJA-NAWILŻENIE. Kluczowe jest przy tym to, że dzięki permanentnemu pozostawaniu na powierzchni oka, działanie antyseptyczne, wspomagające regenerację i nawilżające utrzymuje się dłużej, niż w przypadku kropli ocznych Ozodrop. Oznacza to, że można wydłużyć odstępy pomiędzy podaniem poszczególnych dawek żelu ocznego Ozodrop GEL, co wpływa pozytywnie na Twój komfort i opisany wyżej compliance.

Na koniec kilka bardzo ważnych informacji na temat tego, jak podawać żel oczny Ozodrop GEL:

  1. Po zakropleniu Ozodrop-u GEL do worka spojówkowego dochodzi do jego szybkiego zgęstnienia (pisałem o tym wyżej). W wyniku tego możesz przejściowo odczuwać, jakby coś wpadło Ci do oka. To uczucie mija po kilku mrugnięciach, kiedy zgęstniały żel zostanie rozprowadzony na powierzchni oka i utworzy tam opatrunek.
  2.  W przypadku, gdy zamiast do worka spojówkowego wkroplisz żel w okolicę brzegów powiek, to możesz mieć uczucie chwilowego „sklejenia” powiek. Oczywiście podobnie jak w sytuacji opisanej powyżej, jest to chwilowe i mija tym szybciej, im częściej będziesz mrugać.
  3. Żel oczny Ozodrop GEL należy przechowywać w temperaturze 5-25 stopni Celsjusza. W przypadku, gdy zdarzy Ci się „przegrzać” Ozodrop GEL, to zauważysz, że nie sposób wycisnąć go z butelki – po prostu bardzo zgęstniał.  Nie panikuj! Nie musisz go od razu wyrzucać (pod warunkiem, że nie trwało to bardzo długo i temperatura też nie była szczególnie ekstremalna). Po ponownym schłodzeniu, żel oczny Ozodrop GEL wróci do swojej pierwotnej postaci. Jeśli to możliwe, to możesz żel schłodzić w lodówce przed jego zaaplikowaniem – będzie wtedy miał postać taką, jak krople do oczu. Dzięki temu rozprowadzi się po powierzchni oka, zanim dojdzie do ogrzania i zgęstnienia.

Ozodrop odeśle antybiotyki do lamusa?

Na dzisiaj to tyle, mam nadzieję, ze choć trochę przybliżyłem Ci nasze piorunująco skuteczne produkty – krople do oczu Ozodrop, żel oczny Ozodrop GEL, chusteczki do pielęgnacji oczu Ozolid i piankę BlefOX, które zawierają ozon i ozonowany olej roślinny w nanosomach (LipozonEye). Na koniec pozostaje odpowiedzieć na zadane w tytule tego artykułu pytanie - Czy Ozodrop i pozostałe produkty z LipozonEye wyeliminują antybiotyki w leczeniu infekcji oczu (zapalenie spojówek, jęczmień, gradówka)? Zanim odpowiem na to pytanie, należy wspomnieć o jednej bardzo ważnej rzeczy – ozonowany olej roślinny w nanosomach (LipozonEye) działa na powierzchni oka (nie wnika w głąb tkanek). Antybiotyki penetrują do krwioobiegu i wnętrza oka, co oznacza, że w ciężkich infekcjach (których jest na szczęście bardzo mało) nie tylko mogą, ale wręcz powinny być stosowane. A co w przypadku łagodnych postaci infekcji takich jak zapalenie spojówek, gradówka, jęczmień, zapalenie brzegów powiek? Cóż, biorąc pod uwagę, że krople do oczu Ozodrop mają piorunującą skuteczność w leczeniu infekcji bakteryjnych, eliminują wirusy i grzyby a dodatkowo wspomagają regenerację i działają nawilżająco, to wydaje się, że tak, jak widać na poniższym zdjęciu, nad antybiotykami zbierają się ciemne chmury.  Rozpatrując leczenie schorzeń powierzchni oka, (których jest ponad 90%) to pytanie nie jest „czy” ale raczej „kiedy” antybiotyki zostaną wyeliminowane.

 

 

 

Komentarze do wpisu (0)

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl